RFIDem i iPhonem – czyli co przystawką a co zakąską dla reklamy
Zawsze uważałem, że potencjał akademicki jest za mało doceniany w poważnym świecie biznesu. Jakby się tak poważnie zastanowić (zbytnio nawet nie wysilając), to większość technologii, której używamy teraz miało swój początek w pracowniach i laboratoriach uczelnianych kampusów. Aż łezka w oku się kręci, gdy ja sam na Politechnice Wrocławskiej próbowałem coś dziergać po godzinach ;) [...]


