RFIDem i iPhonem – czyli co przystawką a co zakąską dla reklamy
Tiny Url dla tego artykułu: http://tinyurl.com/cggz7o


Zawsze uważałem, że potencjał akademicki jest za mało doceniany w poważnym świecie biznesu. Jakby się tak poważnie zastanowić (zbytnio nawet nie wysilając), to większość technologii, której używamy teraz miało swój początek w pracowniach i laboratoriach uczelnianych kampusów.
Aż łezka w oku się kręci, gdy ja sam na Politechnice Wrocławskiej próbowałem coś dziergać po godzinach ;) Ale ja nie miałem tyle szczęścia co pewna grupa osób z Oslo School of Architecture and Design.
Otóż opracowali oni ciekawy prototyp, opierający swoje działanie o iPhona i technologię RFID (to te srebrne paski, które wyciągamy ze skarpetek lub książek, gdy kupujemy je w sklepach).
Nie nie, nie jest to augmented reality, ale też blisko – w sumie jest to pomysł na przyszłość :] Wyobraźcie sobie, że zbliżacie swój telefon do jakiegoś obiektu i uruchamia się wam video, otwiera strona, lub dzieje się cokolwiek innego, co dostarcza wam informacje o obiekcie lub promocji z nim związanej. Ciekawy gadżet.
Nie ma co tutaj się rozpisywać – po prostu sami zobaczcie jak to działa (prototyp oczywiście).
YouTube Link do filmu: RFIDem i iPhonem


